wtorek, 1 lipca 2014

Czerwcowe piwonie

Właśnie skończył się czerwiec, a ja dopiero znalazłam zdjęcia moich piwonii :)

  Piwonie już chyba zawsze będą mi się kojarzyły z Kielcami i ciepłym (czasem upalnym) końcem roku akademickiego :) Zawsze mały bukiecik piwonii kupowałam u babci siedzącej na krakowskiej rogatce. Z tych małych bukiecików wyrastały później okazałe kwiaty, a ich delikatny zapach cieszył zmysły :) Dziś wstawiam zdjęcia dwóch bukiecików, które stały dłuuugo u mnie w mieszkaniu, a co się z nimi później stało?
Sami zobaczycie :)

Mały bukiecik







Duży bukiet












Tak mi się podobały zasuszone piwonie, że stały parę dni jako martwa natura :)






Poniżej mały bukiecik :)



4 komentarze:

  1. Piwonie to dla mnie Królowe ogrodu. Wiem, że klasyczne róże, że najpiękniejsze itp., ale ja swoje wiem ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do dyskusji :)