piątek, 1 maja 2015

Kielce na majówkę

Zapraszam do Kielc :)





  Kielce lubię, nawet bardzo. Studiowałam w nich pięć lat i prawdę powiedziawszy nie wiem czy zamieniłabym to miasto na inne. Ale... mówię tylko o mieście, bo jeżeli chodzi o mieszkanie i współlokatorki to już różnie było ;) W sumie to najlepszy był ostatni rok :D Pisałam nawet bloga o moim życiu studenckim, ale przepadł w czeluściach internetu :( Ale.. wracając do Kielc. W ubiegłym roku przygotowałam serię postów, gdyby ktoś się do Kielc na majówkę wybierał. Chciałam Wam go pokazać jeszcze raz, bo wtedy wiele osób nie wiedziało jeszcze o moim istnieniu, a teraz... jest Was już troszkę więcej i może komuś się to w przyszłości przyda :)

  Kielce można szybkim tempem obejść w jeden dzień, ale radzę sobie to rozłożyć na 2-3 dni i spokojnie w każdy zakamarek pozaglądać :)

Na pierwszy ognień: Dworek Laszczyków, o którym dokładniej pisałam tu: klik klik klik.



Będąc w dworku rzut beretem mamy do Bazyliki i Pałacu: klik klik klik.




A zaraz obok znajduje się "sienkiewka", czyli deptak im.Sienkiewicza, na którym dzieje się wszystko :)




Jeżeli będziemy chcieli odpocząć, możemy wstąpić do Parku Staszica, który znajduje się tuż obok sienkiewki, dokładnie w jej połowie. klik klik klik 



Jeżeli park to dla kogoś za mało zielonego, to koniecznie powinien pofatygować się do Kadzielni lub Wietrzni. Są to dwa rezerwaty przyrody nieożywionej. klik klik klik



A na koniec... cmentarz :) Piękny stary cmentarz przy ulicy Ściegiennego. klik klik klik


To są Kielce widziane moimi oczami, ale może ktoś widzi je inaczej? Pewnie tak, co nie zmienia faktu, 
że warto tam pojechać choćby na jeden dzień :)

Miłego, ciepłego i słonecznego dnia Wam życzę, a ja pomału się będę zbierać na gitarowe bicie rekordu. 
Oczywiście tylko jako widz :) 



PS: Przypominam, że zwyciężczyni w moim candy ma jeszcze 6 dni na zgłoszenie się. Jeżeli tego nie zrobi przeprowadzę ponownie lodowanie.

14 komentarzy:

  1. Nigdy tam nie byłam Dziękuje za wirtualny spacerek

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam w ogóle Kielc, trochę za daleko i nie było okazji :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie byłam- pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam kiedyś w Kielcach, ale mieszkałam w jakiejś wiosce na obrzeżach Kielc i byłam zachwycona tymi okolicami, a w zasadzie brakiem cywilizacji :D bo to w takim właśnie cudownym miejscu byłam ;)

    A z tego co widzę same Kielce też są bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kielce kojarzę tylko z Liroyem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też :) To się pochwalę, że mieszkałam na słynnej ulicy Wojska Polskiego :)

      Usuń
  6. W Kielcach mnie jeszcze nie było, a po Twoim poście już wiem, że na pewno tam zawitam. Co prawda zwiedzanie miasta z dziećmi nie jest zbyt prostą sprawą, bo na chwilę obecną mamy całkiem inne zainteresowania ;)) ale kto wie, może i moim Urwiskom się Kielce spodobają ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lody na długim deptaku (jakim jest sienkiewka) i karmienie kaczek w parku na pewno dzieciaki zadowoli ;)

      Usuń
  7. Nigdy nie byłam w Kielcach, ale widzę, że powinna to nadrobić. Piękne okolice!

    OdpowiedzUsuń
  8. zdjęcie parku i rezerwatu są bardzo zachęcające, chętnie bym sobie tam pospacerował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do spacerowania są dobre, bo małe,a od Ciebie daleko nie jest :)

      Usuń
  9. Kusiły mnie kiedyś KIelce, chciałam tam nawet studiować na tej samej uczelni, na której studiował mój ówczesny idol. No i Liroy kiedyś tam mieszkał.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie również Kielce zauroczyły. Byłam dwa lata temu.
    Planuję wyjazd latem.
    Pozdrawiam serdecznie:)*

    OdpowiedzUsuń
  11. Też tam sobie studiowałam 5 latek:) Obecna "sienkiewka" jest dużo ładniejsza niż za moich czasów:) a na Kadzielni polecam jeszcze obejrzeć podziemną trasę turystyczną:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do dyskusji :)