środa, 31 sierpnia 2016

Tworzę wyprawkę: fasolka

Wymyśliłam sobie, to mam :)
Kilka rzeczy dla Bąbelkowej uszyłam, dlatego chętnie pokażę Wam jak je robiłam krok po kroku.


Dziś czas na poduszkę do karmienia potocznie zwaną "fasolką".

Zapraszam! :)


Szablon znalazłam w internecie klik, wydrukowałam, posklejałam i odrysowałam na białej bawełnie.
Przedłużyłam sobie ją trochę o ten biały pasek kartki, bo wąska mi się ta "dziura na brzuch" wydawała ;)



Dwie warstwy bawełny pospinałam ze sobą szpilkami:




I obszyłam po narysowanym śladzie zostawiając miejsce na wywinięcie i wypełnienie fasolki.
(czerwona strzałki)



Zawiązałam nitki, obcięłam nadmiar materiału, a w miejscu czerwonych strzałek (czyli otworu) 
zostawiłam trochę więcej materiału, by później lepiej się go zszywało.



Wywinęłam  fasolkę na prawą stronę.



I tu radzę ją wyprasować :)



Następnie przez pozostawiony otwór ją wypchałam (ok, zrobiła to Mamusia :))
i ręcznym ściegiem krytym zaszyła otwór.
Tak się prezentowała gotowa fasolka:



Żeby nie prać jej całej (w razie czego) uszyłam dwie poszewki.

Tu akurat zdjęcie z odrysowywania na żabkach:




A tu na flaneli.
W miejscu czerwonych strzałek wstawiłam zamek.


Co widać poniżej ;)
Nie pytajcie jak to zrobiłam, bo nie mam pojęcia... więcej się zamka nie czepię w takim czymś, 
bo wszywanie po łuku to masakra jakaś...



Poszewka na lewej stronie:



I tu obie na prawej:


Póki co nie zakładałam poszewki, bo nie chcę, by czekając się kurzyła ;)

Jeżeli ktoś uszyje fasolkę to chwalić się tu, ale już! :)


Szycie z polaru czy minky to dla mnie jakaś masakra...
Nie poddałam się jednak i uszyłam też pościel i motylki, ale o tym innym razem ;)


Dziś mam taki jakiś filmowy nastrój i akurat to zestawienie się idealnie wkomponowuje :)
Uwielbiam je! :)



20 komentarzy:

  1. Świetna fasolka!!! czekam na resztę!!!

    Ja kupiłam taką długą poduszkę właśnie z wypełnieniem antyalergicznym. Niestety żałuję, że wcześniej się nie zreflektowałam bo z wypełnieniem "styropianowym" (nie wiem jak się ten granulat nazywa) jest jednak praktyczniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się za bardzo nie zastanawiałam nad wypełnieniem, bo miałam pod ręką poduszkę z kuleczkami/barankami :) I ponoć antyalergiczna też to ok ;) A te długie poduchy widziałam i się zastanawiałam czy nie lepsze, bo może je wywijać w każdą stronę, ale ostatecznie uszyłam typową fasolkę. Póki co dobrze mi się na niej leży ;)

      Usuń
    2. Też z nią spałam :)

      Usuń
  2. świetnie tak samodzielnie przygotowywać rzeczy w oczekiwaniu na maleństwo:) fajna poducha, sama takiej nie miałam, nie umiem powiedzieć więc, czy przydatna, sama ocenisz wkrótce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas pokaże :) Ale tak, jak pisałam w powyższym komentarzu - mnie się ona sprawdza podczas popołudniowych drzemek ;)

      Usuń
  3. Łaaa jaka zajebiaszcza poszewka w żabole :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żabole będą wszędzie :) Zobaczysz! :)

      Usuń
  4. ja takie fasole robiłam, ale do podróżowania - do karmienia dawałam zwykłą małą poduszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa do podróżowania też mam, ale kupną ;) Też myślałam, że zwykły jasiek mi wystarczy, ale położna mi za każdym razem ją doradzała to mam ;) Zobaczymy już niedługo, która z poduch będzie praktyczniejsza :)

      Usuń
  5. Suuper fasolke przygotowalas :)) Z zamkiem pocwiczysz i na pewno Ci bedzie szlo coraz to lepiej :)) Co do polarka to rzeczywiscie nie szyje sie latwo ,alee warto sie czasem troszke pomeczyc :)) Piekne kartki dostalas :))) Trafilam do Ciebie przez inny blog i wypada sie przyznac do czegos :)) Zainspirowalas mnie troszke tymi kartkami :)) Tylko ,ze u mnie ja poprosilam o recznie pisany list :)) No i juz na koniec :)) Milo mi na prawde Cie poznac :)) Z przyjemnoscia jeszcze do Ciebie zajze :) Pozdrawiam Agnieszka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! :) Dziękuję za tyle miłych słów i zapraszam ponownie :)
      A pisany ręcznie list też jest świetną pamiątką :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Podziwiam Cię kochana, że mimo iż na "ostatnich nogach" to jeszcze masz siłę szyć :) Ale za to będziesz potem super na wszystko przygotowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie na chwilę obecną to nawet nie chce mi się czytać tylko wolałabym przy maszynie posiedzieć ;) Teraz już ją schowałam, ale do piątku jeszcze stała pod ręką :)

      Usuń
  7. No proszę, jaka zaradna mama z Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym to miała pod głowę :D Będzie tutorial z obiema paletami u mnie, więc proszę czekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdza się, ale to gigant na ponad 60cm ;)

      Usuń
  9. Super fasolka z pięknymi poszewki. Te żabki sa urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lał, podziwiam, jest super!! Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do dyskusji :)