środa, 17 sierpnia 2016

Rabarbar z truskawkami w kruszonce

Heloł heloł! :)
Nie mam pojęcia, kiedy ostatni raz wstawiałam tu jakikolwiek przepis, 
więc dziś będzie coś dobrego :) 


Zapraszam! :)

Rabarbar nam obrodził w tym roku i nastąpiło pytanie "Co z nim zrobić?". Rozdać nie bardzo, bo każdy prawie ma swój. Szkoda, by się zmarnował, więc co można zrobić najszybciej? A placka można :) Przeszukałyśmy z Mamą internet i cóż... zwykły biszkopt i powrzucany rabarbar? Kiepsko. Ucierany byłby lepszy :) Ostatecznie padło na "prawie szarlotkę" :) Ciekawy przepis znalazłam na stronie Gotuj z Kasią. Zapraszam do pieczenia! :)

Kruche ciasto z rabarbarem, truskawkami i kruszonką

Składniki na kruchy spód:
- 2 i 1/2 szklanki mąki
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2/3 szklanki cukru
- 200g miękkiego masła
- 4 żółtka (temp. pokojowa)
- 2 łyżki śmietany 12% (dałyśmy 18% :))

Składniki na masę owocową:
- 600g rabarbaru (u nas było 400g, ale ważyłam już po obraniu)
- 500g truskawek (nasze były mrożone)
- 6 łyżek cukru

Składniki na waniliową kruszonkę:
- 1 szklanka mąki
- 1/2 szklanki cukru
- 3 łyżki cukru waniliowego
- 140g masła

Plus - odrobina masła, bułka tarta, forma do pieczenia i piekarnik :)


No to lecimy :)

  Mąkę i proszek do pieczenia mieszamy z cukrem. Masło miksujemy z żółtkami (dodajemy po jednym) i śmietaną, następnie dodajemy suche składniki i mieszamy. Wyrobione ciasto formujemy w kulkę, owijamy folią i wkładamy do zamrażalnika na ok. 30 minut. Przygotowujemy formę do pieczenia - smarujemy ją masłem lub margaryną i posypujemy bułką tartą. Wyciągamy schłodzone ciasto, wypełniamy nim formę, nakłuwamy widelcem i wstawiamy do nagrzanego na 180 stopni piekarnika. Pieczemy do zarumienienia (w przepisie było ok. 20 minut, ale wiadomo zależy jaki mamy piekarnik, grunt, by się zarumieniło). Wyciągamy i studzimy.

  Gdy ciasto się studzi zajmujemy się owocami. Myjemy je, dokładnie obieramy (rabarbar), kroimy w kostkę. Nasze mrożone truskawki po rozmrożeniu były już wystarczająco miękkie, więc w całości poszły na patelnię. Tak przygotowane owoce wrzucamy na rozgrzaną patelnię i zasypujemy cukrem. Mieszamy i podgrzewamy tak, by owoce zmiękły i puściły sok. Nie trwa to dłużej niż kilka minut. Takie powidło odstawiamy do wystudzenia. U nas zrobiło się dużo soku (co też w przepisie było przewidziane), więc odcieńczyłyśmy go i powstał pyszny kompot :) 

  Owoce się studzą, a my przechodzimy do kruszonki. Mąkę, cukier i cukier waniliowy mieszany. Roztapiamy masło i dodajemy je do mąki i cukrów. Wyrabiamy kruszonkę palcami.

  I teraz tak. Na kruchy i wystudzony spód rozsmarowujemy masę owocową, posypujemy ja łyżką bułki tartej, na bułkę dajemy kruszonkę. Tak przygotowane ciasto wkładamy ponownie do nagrzanego piekarnika (180 stopni) na ok. 30 minut - do zarumienienia kruszonki. Przed podaniem autorka poleca posypanie placka cukrem pudrem, ale sam w sobie jest już wystarczająco słodki, więc u nas już cukru pudru nie było :) Smacznego! :)


Przepis Kasi możecie znaleźć tu: klik.


Na koniec wrzucę jeszcze piosenkę (remix), którą niezmiennie uwielbiam i Bąbelkowa chyba też, 
bo słucha z uwagą :)



Pokażę Wam jaki piękny mieliśmy zachód słońca niedawno.
Takie cieplutki, różowo-fioletowy :)


13 komentarzy:

  1. oj kusisz ciastem kusisz a zdjęcie cudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cóż ja na to poradzę, trzeba coś upiec ;)

      Usuń
  2. Piękny zachód!!! Często taki mam w Piekarach!!!

    Piosenkę też znam, ale w innym wykonaniu.

    A z tymi truskawkami to Cię podziwiam. Ja na czas ciąży jednak je odstawiłam i rabarbar też :) w zasadzie z owocòw to jadłam tylko banany, nektarynki, jabłka i winogrona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jem wszystko :D Później się ograniczę do wskazanej diety, ale cóż trzeba Malucha hartować ;)

      Usuń
  3. Hmmm...ciasto smakowicie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pyszności ;-) Też mam dużo rabarbaru w tym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powidła z rabarbaru jeszcze nie robiłam, ale jak się da więcej cukru to pewnie i smaczne będzie :)

      Usuń
  5. jeszuuuuu o tej godzinie- bezlitosna jesteś :***- mam łańcuch na lodówce już, bo dziewczyny ostatnio często kuszą a ja wieczorami po blogach się szwendam przeważnie
    smakowicie wygląda :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż Ci mogę powiedzieć... ja idę jeść ;) Ohh wredna ja :D

      Usuń
  6. Rabarbar, truskawki, kruszonka, miła dla ucha muzyka i piękny zachód słońca - i cóż więcej do szczęścia potrzeba?

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda smakowicie:) zapisze sobie Twój przepis i spróbuję przy najbliższej okazji:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do dyskusji :)