piątek, 26 sierpnia 2016

Welcome Home

Decoupage z suszkami.


Zapraszam! :)

Drugi raz do zabawy z decoupagem użyłam suszonych kwiatów, takich moich niezapominajek spod bloku :) Ususzyły się przez zimę ślicznie i kolory ładne zachowały. Ale jakież było moje zdziwienie, gdy po pierwszym lakierowaniu straciły kolor... :( Gdybym wiedziała, że tak się stanie, pewnie bym je podbarwiła. I przy okazji dowiedziałam się, że piękne suszki w sklepach są również barwione...





A tak wyglądały niezapominajki po przyklejeniu:


Piękne i niebiesiutkie.


Tabliczki już dawno u mnie nie ma, powędrowała w wymiance w świat :)

16 komentarzy:

  1. Kocham niezapominajki :) te przed lakierowaniem są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czar niezapominajek :)

    Po lakierowaniu też całkiem fajnie wyglądają!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezapominajki to śliczne kwiaty, a te po lakierowaniu tez ślicznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam je :) Są malutkie, drobniutkie, ale mają w sobie jakiś czar :)

      Usuń
  4. Wcale nie jest tak źle :* suszki babeczki farbują barwnikami do tkanin :) tak czytałam gdzieś, nie pamiętam już gdzie niestety ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Ooo, to wypróbuję następnym razem :)

      Usuń
  5. Rzeczywiście spora różnica w kolorze, ale i tak tabliczka wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, "spora" to dobre określenie hehe :D
      Człowiek całe życie się uczy ;)

      Usuń
  6. Z kolorem czy bez i tak pięknie wyglądają na tabliczce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna tabliczka. Szkoda, ze niezapominajki straciły swój kolor, ale po i tak tabliczka ma swój urok 😀

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do dyskusji :)